Temat fałszowania żywności od lat znajduje się pod lupą zarówno instytucji kontrolnych, jak i producentów. Podczas targów WorldFood Poland 2025 odbyła się debata ekspercka poświęcona temu zagadnieniu, z udziałem Doroty Bocheńskiej z Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), Danuty Łukaszewicz z Lisner oraz Piotra Popielarskiego z WKB Lawyers, moderowana przez Magdalenę Zielińską-Kuć. Dyskusja dotyczyła zarówno praktycznych wyzwań branży, jak i aktualnych zmian legislacyjnych, które mają uporządkować definicję zafałszowania i zwiększyć skuteczność egzekwowania prawa. O czym konkretnie rozmawiano?
Spis treści
🟢 Zafałszowania żywności – skala i perspektywa inspekcji
🟢 Zafałszowania w łańcuchu dostaw – perspektywa producenta
🟢 Czym właściwie jest zafałszowanie? Problem z definicją
🟢 Sankcje administracyjne i karne. Nowy etap odpowiedzialności
🟢 Kontrola oznakowania i marketingu – nowy obszar nadzoru
🟢 Współpraca międzynarodowa i wymiana informacji
🟢 Producenci a zarzuty dotyczące ich produktów – rzeczywiste ryzyka
🟢 Podsumowanie
🟢 FAQ
Jak podkreślono w debacie, zysk z fałszowania żywności „jest przeogromny”, co czyni takie praktyki atrakcyjnymi dla nieuczciwych podmiotów. Sytuację dodatkowo pogarszają czynniki zewnętrzne takie jak choroby zwierząt, niekorzystne warunki pogodowe czy wahania dostępności surowców, które podnoszą koszt produkcji i zwiększają pokusę nielegalnych działań.
Inspekcja, jak zaznaczono, pełni szczególną funkcję w ochronie ekonomicznej konsumentów i „dbaniu o równowagę między przedsiębiorstwami”. Najczęściej fałszowane produkty to te o wysokiej wartości handlowej lub premium – takie, które „świadczą o jakości”, czyli oliwa z oliwek, kakao, alkohol czy wszelkie produkty z deklarowanym pochodzeniem.
– Najczęściej nie jest to oliwa extra virgin. Spotykamy też oliwy, które nigdy nie powinny być używane do przemysłu spożywczego – zwróciła uwagę przedstawicielka IJHARS.
Reprezentantka Lisner podkreśliła, że odpowiedzialność producentów sięga daleko poza własną linię produkcyjną. Zafałszowanie może nastąpić „na każdym etapie łańcucha dostaw”, dlatego tak ważne są:
Jak dodała: Bez oceny jakości surowców nie ma możliwości produkowania dobrych produktów. My jako duzi producenci musimy być transparentni i dawać przykład.
Jednym z ciekawszych wątków była kwestia znakowania ryb pozyskiwanych z połowów dzikich. Konsumenci często nie wiedzą, że np. śledź jest zawsze rybą dziko żyjącą, ponieważ nie istnieją hodowle tego gatunku. Mimo to Lisner podkreśla, że wskazywanie takiej informacji na opakowaniu może być problematyczne:
– Nie powinno się sugerować, że nasz śledź jest lepszy od innych, skoro wszystkie są pozyskiwane w naturalnych warunkach.
Przeważająca część debaty dotyczyła interpretacji prawnej. Obecnie przepisy unijne nie precyzują jednej definicji zafałszowania żywności, a państwa członkowskie mają obowiązek ścigania naruszeń, zwłaszcza tych świadomych i nakierowanych na osiągnięcie korzyści.
W Polsce funkcjonuje definicja z ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, ale – jak ocenili eksperci – skupia się ona zbyt mocno na bezpieczeństwie, a zbyt słabo na ekonomicznym aspekcie wprowadzania konsumenta w błąd.
IJHARS zauważa, że definicja jest niejednoznaczna i wymaga doprecyzowania. Dlatego wystąpiono z inicjatywą legislacyjną do Ministerstwa Rolnictwa. W projekcie nowelizacji „zafałszowanie” ma być pojęciem szerszym, obejmującym m.in.:
Problem polega jednak na tym, że projekt nie zawsze pozwala odróżnić zwykłe naruszenie od zafałszowania o charakterze oszustwa.
– Może dojść do przypadków, gdzie będzie trudno rozróżnić, co jest zafałszowaniem, a kiedy chodzi o niewłaściwą jakość handlową.

Obecnie kary za zafałszowanie są administracyjne i mogą sięgać 10% przychodu przedsiębiorstwa – niezależnie od branży. To rodzi ryzyko, że największe podmioty handlowe ponoszą wyższe sankcje niż producenci odpowiedzialni za faktyczne naruszenie.
Nowelizacja zakłada dodatkowo wprowadzenie sankcji karnych, co eksperci ocenili jako krok w dobrą stronę:
– Brakowało przepisu, który wprost dotyczyłby zafałszowania artykułu rolno-spożywczego. To dobry kierunek.
Wyzwanie mogą stanowić jednak:
IJHARS zaznacza, że organy kontrolne już dziś podchodzą do tego łańcuchowo:
– Najpierw badamy, czy sklep miał wpływ na nieprawidłowość. Jeśli nie – idziemy dalej, aż ustalimy faktycznego winowajcę.
Duża część naruszeń dotyczy etykiet – nawet dobrze wyprodukowany produkt może zostać uznany za zafałszowany, jeśli jego oznakowanie wprowadza w błąd. Lisner wskazał, że prowadzi dedykowany dział, który weryfikuje zgodność grafiki i treści etykiet z przepisami.
Nowością w przepisach ma być poszerzenie kontroli także na reklamę i przekazy marketingowe, w tym te na stronach internetowych, w spotach czy mediach społecznościowych. Przedstawicielka IJHARS uspokajała jednak:
– Proszę traktować nasze kontrole jako dużą dawkę edukacji. Zachęcamy do współpracy – wtedy kontrole są przyjemne.
Dużą rolę w walce z fałszowaniem żywności odgrywa współpraca transgraniczna. Komisja Europejska od lat rozwija sieci szybkiej wymiany informacji między państwami UE, co umożliwia reagowanie na nieprawidłowości wykryte w jednym kraju, zanim produkt trafi na rynki kolejnych.
– Mamy informacje, co polskie podmioty sprzedają w innych krajach UE i jakiej jest to jakości. Gdy pojawiają się problemy, inne państwa proszą nas o działania.
Reprezentantka Lisner podkreśliła, że zdarza się, iż przedsiębiorcy dowiadują się o postępowaniu dotyczącym ich produktu w momencie, gdy… nie mogą już zareagować.
– Często informacja trafia do nas dopiero po 14 dniach, kiedy sklep nie wiedział, co z nią zrobić. A my nie mogliśmy się już bronić.
To pokazuje, jak istotna jest komunikacja w całym łańcuchu dostaw, a także właściwe regulacje w zakresie odpowiedzialności i obiegu dokumentów.

Debata na WorldFood Poland unaoczniła, że problem zafałszowań żywności pozostaje jednym z wyzwań współczesnej branży spożywczej. Z jednej strony rosnąca presja ekonomiczna i globalne zawirowania w łańcuchach dostaw zwiększają ryzyko nieuczciwych praktyk; z drugiej – szybkie zmiany w prawie pokazują, że zarówno ustawodawca, jak i organy kontrolne dążą do skuteczniejszego zabezpieczenia interesów konsumenta i uczciwych przedsiębiorców. Najważniejsze wnioski płynące z debaty to:
Wspólny głos uczestników debaty był jasny: w realiach coraz bardziej złożonego rynku spożywczego ważne stają się transparentność, odpowiedzialność i współpraca. Tylko takie podejście pozwala budować zaufanie konsumentów i jednocześnie chronić uczciwych producentów przed konsekwencjami działań tych, którzy próbują obchodzić prawo.
Zafałszowanie żywności wynika głównie z wysokiej opłacalności takich działań. Wahania cen surowców, choroby zwierząt czy problemy pogodowe ograniczają dostępność produktów, co skłania nieuczciwe podmioty do zastępowania składników tańszymi odpowiednikami lub manipulowania oznakowaniem.
Najczęściej fałszowane są produkty o wysokiej wartości i rozpoznawalnej jakości, takie jak oliwa z oliwek, kakao, alkohol oraz produkty premium o chronionym pochodzeniu.
Fałszowanie może wystąpić na każdym etapie – od produkcji, przez import, transport i przetwarzanie, po dystrybucję detaliczną. Dlatego ważne są selekcja dostawców, audyty, kontrola jakości i dokumentowanie procesów.
Obecne przepisy nie dają jednej definicji. UE wymaga zwalczania działań wprowadzających konsumenta w błąd. Polski projekt nowelizacji przewiduje, że zafałszowanie to m.in. mylące oznakowanie, ukrywanie składu, brak informacji o pochodzeniu czy świadome działania dla nienależnej korzyści.
Podstawową sankcją jest kara administracyjna do 10% przychodu przedsiębiorstwa. Nowelizacja przewiduje dodatkowo odpowiedzialność karną, aby ukrócić najpoważniejsze przypadki oszustw.
IJHARS bada każdy etap łańcucha wstecz – od sklepu, przez dystrybutora, aż do producenta. Analizuje, czy nieprawidłowość była błędem, czy intencjonalnym działaniem.
Nie w 100%, ale może wykazać należytą staranność poprzez kontrole, audyty, dokumentowanie jakości dostaw, prawo regresu wobec dostawców i precyzyjne umowy.
Nie. Aby uznać je za zafałszowanie, musi dojść do istotnego naruszenia interesów konsumenta. Projekt nowelizacji może jednak osłabić to kryterium.
Tak. Reklamy internetowe, telewizyjne i informacje na stronach internetowych będą weryfikowane pod kątem zgodności z właściwościami produktów.
W UE działa system RASFF i sieci współpracy kontrolnej. Informacje o nieprawidłowościach są szybko przekazywane między krajami, co umożliwia reakcję IJHARS.
Najważniejsze jest szybkie przekazanie informacji producentowi. Ważne są jasne procedury wymiany informacji, szybka reakcja dystrybutora i dokumentowanie jakości surowców.
Kompetencje IJHARS rosną, ale zasoby kadrowe niekoniecznie. Inspekcja postuluje rozszerzenie uprawnień, aby skuteczniej prowadzić postępowania.